Etykiety

poniedziałek, 10 maja 2010

kapusta pekińska

na oliwie (z wytłoczyn) podprażam trochę kolendry, pieprzu kolorowego i  kajeńskiego, suszonych owoców jałowca oraz kminu rzymskiego (akurat taki miałem). właściwie sporo. dolewam balsamico i starego, zoctowanego wina czerwonego, które przechowuję na takie okazje. następnie wrzucam poszatkowaną kapustę pekińską, dwa pokrojone pomidory bez skórki, sól. dusi się raczej krótko, nie więcej niż pół godziny. co do przypraw, trzeba dobrać proporcje - z pewnością można lepiej, niż ja to zrobiłem :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz